Wiele się działo w ostatnich miesiącach. Nie sposób o wszystkim opowiedzieć. Czas nieubłaganie dogonił Nowy Rok 2010, który witaliśmy oczywiście w Warblewie. Obowiązywały nas stroje balowe związane z baśniami i bajkami... Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji :) No i samych wspaniałości na ten Nowy Rok!!!

















Zamiłowanie do jesieni, kiczu i spacerów z Tośką (nie mówiąc o fotografii) spowodowało, że nie oparłam się dziś pokusie zrobienia kilku zdjęć.
Świat potrafi być czasem radosny i ładny :)



Pod koniec października spotkaliśmy się w Antrakcie na kolejnej wystawie po warsztatach w Warblewie. Ludziska zjechali się z całej Polski, żeby się spotkać i obejrzeć swoje prace. Specjalną relację z wystawy przygotowała Marta Gącerz. Dziękujemy Marto :) Specjalne podziękowania dla Ani Guzik za Warblewską Fotobajkę, którą oglądaliśmy z zapartym tchemi uśmiechem na twarzach. Bajka do ściągnięcia w 3 odcinkach (odcinek 1. odcinek 2, odcinek 3). Dziękujemy też Sponsorom i Życzeniodawcom za wystrzałowy (dosłownie i w przenośni) tort urodzinowy, którego jednak nikt nie zdążył sfotografować ;-)
Co Tosiu, spaciulki????
Mamy za sobą 1. edycję kursu fotografii studyjnej. Grupa niewielka, ale wielkie serca do pracy.

Akty???
Nieeee, popracujemy najpierw nad portretem:
A teraz, Kochani, fotografia przedmiotu...
Nie ma chętnych? Może jednak?
Prawda, że to nie takie proste?
I co z tą pigułką?
Trochę zimno...
Brrrrr, gdzie tu się schować?
A jeszcze kadra słońce odbija
i głębię ostrości poprawia...
Fot. Marcin Budyta
Aż się zeźliła pogoda i zaczęło padać

Fot. Marek Dobrzycki
Przed deszczem uciekliśmy do baru
Fot. Tomasz Maleszewski
Jemy czy
focimy?
Fot.Marcin Budyta
I tak przez żołądek do serca:
Fot. Grażyna Korczak
Podpisano....
Fot. Beata Dziwulska
Marzenia, marzenia:
Fot.Małgorzata Lenart
...i konsultacje...
Fot. Beata Dziwulska
No to połknęliśmy tę pigułkę....
Zapraszamy serdecznie na kolejną wystawę fotograficzną, będącą wynikiem pracy uczestników 3. i 4. edycji plenerowych warsztatów fotograficznych w Warblewie we wrześniu 2009.
Wystawa będzie prezentowana w Antrakt Cafe w Warszawie przy Pl. Piłsudskiego 9 (na tyłach Teatru Wielkiego). Początek - 26. października, 2009, godz. 19.00. Otwarciu będą towarzyszyć pokazy zdjęć, diaporam i bajek autorstwa uczestników oraz organizatorów. Zapraszamy wszystkich chętnych. Wstęp bezpłatny.
Fot. Sylwia Jaruga
I znów "do Ciebie Kasieńko, do Ciebie jedyna...."

Ciekawe, co na to Marek...

Dla niepoznaki, przebraliśmy się za hodowców koni:
...i tylko kowal był prawdziwy:
Koń podkuty, no to ruszamy...
Na grzyby???

Eeee, może jednak na zdjęcia...
A ku-ku, tutaj jesteśmy:
A my tu:
A jakby komuś było mało wody, to może nad morze:
Kicz stał się naszym ulubionym motywem. Prawda, że ładny?
albo jeszcze ładniejszy....

Po krwawym zachodzie, trochę codzienności warblewskiej.... Udaliśmy się z wizytą do Pana Mariana. A u Pana Mariana - jak wiadomo - jest wszystko:
Jest na przykład Doda:
a nawet Elektroda:
OOO, a tu pan Zdzisio ze stoickim spokojem remontuje, remontuje, pewnie wciąż remontuje....
A na naszym podwórku? A u nas dwie strony - MEGA 1:
i MEGA 2
A teraz szybko na wybieg:
Tutaj każdy robił, co tylko chciał. Niektórzy puszczali bańki:
a inni dymek:

Ktoś się nieźle zamaskował:
Ktoś próbował odlecieć jako Aviator:
Przedwcześnie pojawił się też Święty Mikołaj...
Ale Kosmos!
Eeee tam kosmos, może to po prostu bajka??? Prawda nasza kochana Aniu?:)
Żarty się skończyły, zaczęły się warsztaty.... Prawda, Pani Profesor?
Niektórzy padli z wrażenia
a inni próbowali schować się w dziupli
Zasialiśmy strach, aż wyrósł las statywów w oczekiwaniu na....
...na Pociąg do Fotografii
Łoskot był tak wielki, że obudził przydrożne duchy i trzeba było zwiewać:

Niektórzy uciekli pod skrzydła Dobrej Cioci Fotografii:

Potem pojechaliśmy na dożynki (czyt. dożyłki)...
...gdzie dzięki Tequila Pub mogliśmy pochwalić się wystawą powarsztatową z poprzednich edycji.

Największym wzięciem cieszyły się konie i ...ryby
Pojechaliśmy też do Las Vegas, gdzie miłość do fotografii objawiła się nam na wieczornym niebie:
A miłość, jak wiadomo, uskrzydla :)
...choć czasem niebezpiecznie uderza do głowy....
no i spala się człowiek rozmyślając, kocha nie kocha?....

Żeby ugasić zbyt żarliwe uczucia, udaliśmy się nad wielką wodę:
ale nawet i tam, miłość do fotografii była silniejsza:
Niektórzy próbowali przyprawić jej rogi...
Wszystko na próżno. Prawdziwa miłość zwyciężyła :) O dalszych jej losach dowiemy się w 1456 odcinku naszej opowieści :))))
No i stuknął nam pierwszy roczek!!!! TADAAAAAAMMMMM!!!!
Na urodziny sprawiliśmy sobie wielką zieloną żabę.... Żaba ma cztery wypasione kółka i mruczy "Wlej mi ON". I jest jak z obrazka. Ładna, prawda?
Zamiast urodzinowego szampana i tortu, szefostwo oddelegowało kadrę na upojną off-roadową Noc Kormorana. Nie, nie, nie pojechali Żabką, tylko Suzią. Ciekawe, czy wrócą....
No to czekam. Na Kadrę i na życzenia, oczywiście ;-)))
A już niedługo zaległa relacja z wydarzeń wrześniowych w Warblewie...