I znów "do Ciebie Kasieńko, do Ciebie jedyna...."

Ciekawe, co na to Marek...

Dla niepoznaki, przebraliśmy się za hodowców koni:
...i tylko kowal był prawdziwy:
Koń podkuty, no to ruszamy...
Na grzyby???

Eeee, może jednak na zdjęcia...
A ku-ku, tutaj jesteśmy:
A my tu:
A jakby komuś było mało wody, to może nad morze:
Kicz stał się naszym ulubionym motywem. Prawda, że ładny?
albo jeszcze ładniejszy....

Po krwawym zachodzie, trochę codzienności warblewskiej.... Udaliśmy się z wizytą do Pana Mariana. A u Pana Mariana - jak wiadomo - jest wszystko:
Jest na przykład Doda:
a nawet Elektroda:
OOO, a tu pan Zdzisio ze stoickim spokojem remontuje, remontuje, pewnie wciąż remontuje....
A na naszym podwórku? A u nas dwie strony - MEGA 1:
i MEGA 2
A teraz szybko na wybieg:
Tutaj każdy robił, co tylko chciał. Niektórzy puszczali bańki:
a inni dymek:

Ktoś się nieźle zamaskował:
Ktoś próbował odlecieć jako Aviator:
Przedwcześnie pojawił się też Święty Mikołaj...
Ale Kosmos!
Eeee tam kosmos, może to po prostu bajka??? Prawda nasza kochana Aniu?:)