Mamy za sobą 1. edycję kursu fotografii studyjnej. Grupa niewielka, ale wielkie serca do pracy.

Akty???
Nieeee, popracujemy najpierw nad portretem:
A teraz, Kochani, fotografia przedmiotu...
Nie ma chętnych? Może jednak?
Prawda, że to nie takie proste?
I co z tą pigułką?
Trochę zimno...
Brrrrr, gdzie tu się schować?
A jeszcze kadra słońce odbija
i głębię ostrości poprawia...
Fot. Marcin Budyta
Aż się zeźliła pogoda i zaczęło padać

Fot. Marek Dobrzycki
Przed deszczem uciekliśmy do baru
Fot. Tomasz Maleszewski
Jemy czy
focimy?
Fot.Marcin Budyta
I tak przez żołądek do serca:
Fot. Grażyna Korczak
Podpisano....
Fot. Beata Dziwulska
Marzenia, marzenia:
Fot.Małgorzata Lenart
...i konsultacje...
Fot. Beata Dziwulska
No to połknęliśmy tę pigułkę....
Na nasze szaleństwa zaserwowaliśmy sobie i 16 desperatom specjalną pigułkę zmodyfikowaną fotograficznie. Jej składniki były wyjątkowo silnie stężone. Przez kolejne cztery dni łykaliśmy wszyscy bez rozgryzania:
-głębię ostrości:
-makrofotografię:
-karykaturę:
-wyzwalanie migawek:
-oglądanie:
-podglądanie:
.............
-pouczanie:
.
Aż nam się zakręciło kolorowo (w głowach?):
W trakcie zażywania niektórzy uciekali w terapię grupową:
............
Inni szukali oświecenia:

Ktoś próbował to wykrzyczeć:
wyskakać,
a nawet zmienić tożsamość:
Wszystko i tak na nic.... Przed pigułką nie uciekniesz! Następną serwujemy już w październiku ;-)
Żeby stworzyć ten odcinek bloga, w 1 pokoju spotkały się 3 osoby i 4 komputery:
Było, nie było, to miesiąc naszej wspólnej pracy... I jak te tysiące zdjęć ogarnąć...
Na początku były ćwiczenia z aparatami:
Niektórzy ćwiczyli też różne figury:
Potem ćwiczyliśmy techniki fotografowania przeplatane beznadziejną walką z komarami:

Jedni się uczyli:

A inni nauczali:

Nauka zamiast pójść w las, poszła popływać po Wiśle:

Upał dał niektórym popalić....

Za to w Łazienkach było całkiem mokro...
Nie przeszkodziło nam to jednak, by zrobić parę zdjęć:
...nie zabrakło i pawia...
Ba, w robieniu zdjęć nie przeszkodziły nam nawet ciemności:
W Wilanowie dużym powodzeniem cieszyły się kaczki...
...kwiatki...
...choć znaleźli się też amatorzy sztuk pięknych
i nieco mniej pięknych....
Były też próby wykonania portretu romantycznego:
...i grupowego:
Jednak czas na "prawdziwe" portrety przyszedł dopiero w studiu....

Mimo wszystko, niektórzy przeżyli...
I tym radosnym akcentem kończymy naszą relację... Do zobaczenia :)))
Do biegu - gotowi - start!
...i mamy za sobą pierwszą edycję Kursu Fotografii Sportowej....
Udało nam się wyczarować nie tylko pogodę, ale i sprzymierzeńców.
Dziękujemy Ci, Andrzeju:

Fot.: Renata Zarzyka
Fot: Łukasz Żurawski
Lepiej jechać taką maszyną?

Fot: Renata Zarzyka
Czy też się przyglądać?
Fot: Anna Klepaczko
Dziękujemy też koniarzom ze Stajni Agmaja:

Fot: Artur Jacennik
Fot: Anna Klepaczko
Dziękujemy za ciekawą lekcję z historii sportu:
Fot.: Adam Nurkiewicz
Nasi kursanci szkolili się też na AWF podczas meetingu lekkoatletycznego:
Fot.: Adam Nurkiewicz
Fot.: Adam Nurkiewicz
Fot.: Adam Nurkiewicz
Ćwiczenia zakończyliśmy niecodziennym akcentem - fotografowaniem Biegu Powstania Warszawskiego:
Fot: Przemek Wierzchowski
Fot: Przemek Wierzchowski
Na następną edycję zaprosimy po wakacjach. Tymczasem zapraszamy na stronę Kursu Fotografii Sportowej