Blog » Roztocze
Roztocze przywitało nas uporczywym deszczem... Ale to i tak lepsze niż śnieżyce w innych częściach kraju... Najpierw schroniliśmy się w Zagrodzie Guciów...
a potem w starym młynie...
Na pyszne obiady chodziliśmy przez piękne roztoczańskie pola...


...robiąc przy okazji wiele zdjęć...

Mieszkaliśmy w uroczym gospodarstwie "Na Górze"w Obroczu

gdzie mieliśmy nawet "własne" bociany :)

...oraz kucyki i bryczkę.

Na podwórku szefem był niejaki Kropek, największy przyjaciel naszej Tosi :) Co to dużo mówić - typowy lew salonowy...
Fotografowaliśmy wszystko, co tylko się dało: lasy, pola, rzeki, "szumy", miasto Zamość i ludzi.

Nie obyło się też bez skoroświtu, z którego niektórzy przywieźli udane fotki, a inni... katar.

A to nasza ekipa:
Trzy Gracje: Patrycja, Greta i Jola...

Gosia i Mauko

Dwóch Kanonierów: Arek i Maciek...

oraz Wiola i Radek

A my z Tosią... w domyśle.... bo zdjęcie gdzieś się zapodziało...
Podpisuję się obiema rękami że było super:) A to nie tylko zasługa miejsca, przepięknego Roztocza, ale przede wszystkim ludzi, ekipy i organizatorów. Taida i Przemek to wyluzowani profesjonaliści z którymi nie sposób się nudzić nawet wtedy gdy pogoda nie rozpieszcza. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, a szczególnie dwie gracje z pokoju: Gretę i Jolę:)
Patrycja, 15/05/2011 2:12pm
Ech, fajnie było... Ekipa sympatyczna i zgrana, widoki przepiękne, jedzonko palce lizać, Mistrzowie jak zwykle w formie. Roztocze zachwyca...i uzależnia, trzeba tam wrócić.
Pozdrawiam całą ekipę i Kropka, który swoim zachowaniem bawił nas do łez.
jola, 15/05/2011 10:41am