Warblewo czerwiec 2009

Napisane przez: Taida | 25 June 2009 | 2 komentarzy

Tagi: Warblewo, warsztaty, pokaz mody, parasolki, morze, duchy, aleja grabowa, Boże Ciało, traktor,

Znów w Warblewie - po śniegu ani śladu, wiosna też się chyba skończyła... Zupełnie inny świat - zielono, mgliście, deszczowo, ale za to JAK CUDOWNIE!!!

Mimo senności, majtkowy kolor pierwszego skoroświtu i mokre buty zaprowadziły nas na łąki, w rosę do kolan i mgliste  pejzaże. Bajkowo było!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zachciało nam się swieżych rybek, więc kolejny świt zastał nas nad morzem...
W oczekiwaniu na kuter rozpiliśmy na plaży trzy szampany na trzy okazje urodzinowo-imieninowe

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Fot. Anna Trojanowska

Piąta rano - pierwsi spacerowicze, a wśród nich Pani Czesława, poetka z Podkarpacia odśpiewała nam żywiołowo hymn poranny i wyrecytowała wiersz o miłości, spisany własnoręcznie w blasku porannego słońca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Takiego najazdu fotografów Żydowo chyba jeszcze nigdy nie zaznało.... W sam środek procesji Bożego Ciała wtargnęła ekipa fotograficzna. Burzowo było.... Ksiądz Jan nie był uszczęśliwiony naszą wizytą, ale szczęśliwie dla nas, dał się udobruchać.  W ramach przeprosin ofiarowaliśmy płytę ze zdjęciami i zapanowała zgoda :) A procesja była po prostu piękna!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Fot. Aleksander Czerny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Marcin Wierzbicki

W alei grabowej znów czyhały na nas duchy, ale jakieś odmienione.... bardziej letnie i białe, chyba ich więcej jakoś... Aż strach się bać..... Choć to niemożliwe, nam się udało wywołać duchy na zdjęciach. Oto przekonujące dowody:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A jednego ducha udało nam się nawet oswoić:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Małgorzata Kowalska

Aleja grabowa to miejsce magiczne, nawiedzane nie tylko przez duchy, ale i przez bohaterów wielkiego ekranu.  Kogóż my tu widzimy? Aaaaaaa, to przecież Lemoniadowy Joe z knedliczkowego westernu..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czy Panowie są może z Matrixa?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A tu scenka jak z westernu "W samo południe" 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Paweł Motylewski

O, a tu jeszcze jedna "gwiazda", tym razem na konferencji prasowej:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Agata Łęgowska

Shmatex na wybiegu - pierwszy pokaz mody Warblewo 2009. Tego się nie da opisać, to trzeba po prostu zobaczyć.......


Okazało się, że oprócz talentów fotograficznych, niektórzy z nas ujawnili zdolności w innych dziedzinach:

Oto stylistka Agnieszka z modelką Anią:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fotomodelka - Natalia:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Guwernantka - Małgosia:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tygrysica - Agata:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wystąpił też sławny w całej okolicy zespół "Warblewo-boys"

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Anna Osak

oraz nie mniej znany zespół "Leydis":

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


I nie ma mocnych....

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Anna Osak

Tylko Marka było mało, ale zarobiony był, bo to sianokosy i miłość wielka do traktora Ursus:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Grażyna Dmoch

podobnie jak miłość Kasi do koni:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Przemek Wierzchowski

Do zobaczenia na następnych warsztatach. Wasza Ukochana Kadra

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fot. Katarzyna Mażulis

 


  • Dobrze się tam bawicie ;^)

    medyx, 12/07/2009 6:40pm

  • Do zimowych warsztatów zbierałem się jak czworonożny przyjaciel człowieka do jeża, cały czas z myślą, że jak nie te, to kolejne. Przyszedł czas na kolejne warsztaty, gdy okres wegetacyjny oddychał pełną piersią. Dr Taida odgrażała się, iż komplet się zebrał i ewentualnie są tylko 2 wolne miejsca, ale na przeszkodzie stała sesja (:......
    Oczywiście znów pozostał ogromny niedosyt..........
    Hmmm...... ciekawe....... dlaczego?
    Do zobaczenia mam nadzieję na kolejnej edycji.
    Do 3 razy sztuka:)

    sturnus, 07/07/2009 1:35pm